Nie mam konta na FB i nie prowadzę żadnej sprzedaży.

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Faworyci późnego lata

Kiedyś przedstawiłam Wam moją listę  5 niezawodnych roślin, a ponieważ ewoluuję ogrodniczo, dzisiaj kolejne, piękne i wspaniale sprawdzające się  cuda.
1. Hortensje
Najważniejsze, żeby odróżnić hortensje ogrodowe ( które są bardzo kapryśne, bo zawiązują pąki kwiatowe w poprzednim roku i dlatego kwiatów nigdy nie ścinamy) od bukietowych, które są niemal żelaznymi roślinami, z roku na rok powiększają swoją objętość. Skracamy je wiosną, chociaż kwiaty pozostawione na zimę mogą spowodować choroby grzybowe.
Vanilla fraise, która z czasem przebarwia się na różowo. Mam ją od wiosny i wiem że w następnym roku będzie niesamowita

Miś polarny "Polar bear", bujna odmiana, mam ją drugi rok i pięknie kwitnie na biało. U dołu hortensja ogrodowa przewieziona  ze starego ogrodu. W połowie lipca skróciłam 4 wybujałe pędy, z każdego powstały dwa i zobaczę w następnym roku, czy zakwitną. Sposób polecany w programie Maja  w ogrodzie.
Grandiflora, a obok koperek, a nawet selery, nie miałam na nie innego miejsca, a liść selera w zupie być musi.


Limelight z pięknymi białymi kwiatostanami, późno zakwitła, ale dosłownie świeci na tle zielonej tui



Hortensja Pink lady, na razie wiem tylko, że nie lubi takiej ilości słońca


2. Rozchodniki okazałe, nie znam nazw, ale zachwycają bujnością, zielony i purpurowy.

 

3. Jeżówki, ale ja zakochałam się w jeżówce o  białym kolorze i  kolczastym środku. Jest piękna nawet kiedy przekwitnie. Będę miała dość stonowany ogród, z przewagą koloru białego, bo mam ogromną różnorodność zieleni.  Takie są plany, a co wyjdzie, zobaczymy:)

 4. Trawy
Po raz pierwszy posadziłam moją najukochańszą Haconechloa w zielonym i żółtym kolorze. Pełnię swoich możliwości pokaże w następnych latach, jak to trawa. Woli zaciszne i zacienione miejsca, ale na razie trudno mi takie znaleźć.
O rozplenicach japońskich dowiedziałam się od Agnieszki z Klimatów Agness . Trawy te nazywane są piórkówkami i są niewątpliwie ozdobą ogrodów. Dla mnie mają walor dodatkowy, bo jak może pamiętacie ideałem dla mnie są ogrody japońskie i wszystko co ma dodatek "japoński" łykam w ciemno:)))
Rozplenica japońska  Herbstsauber. Cudo!
 Jej mniejsza odmiana Hameln. Tu z jeżówką i tują

 Nasza ponoć najstarsza trawa spotykana w  wiejskich ogrodach Mozga, też piękna, ale ekspansywna.
 Od razu wiadomo, że to już późne lato.



 Taki gość mnie  odwiedził
Kochani, samych radosnych dni Wam życzę.:))

wtorek, 7 sierpnia 2018

Taki letni patchwork

Piękna pogoda coraz bardziej daje mi w kość, a taka byłam pewna, że uwielbiam gorące lato. No to chyba nie do końca...
Każdy  chłodniejszy moment wykorzystuję na prace w ogrodzie, ale jest ich tak mało, że szukam sobie zajęć w domu. Tym razem znalazłam pracę zaczętą zimą, o której zapomniałam, która przestała mi się podobać, więc skończyć musiałam natychmiast. To taki patchwork od niechcenia. Miał być bajecznie  kolorowy, letni, ale kończyłam go na siłę, chociaż nawet nie miałam siły, żeby ładnie popikować, no po prostu chciałam mieć go z głowy. Czy Wam się to też czasami zdarza?
Kiedy nadejdą jesienne wieczory wezmę go do chyba do ponownego przepikowania, bo jest tak prosty jak budowa cepa, na szczęście kolory  nadal mi się podobają.



 Za to  kwiaty  eustomy bardzo mnie  oczarowały.


Tak krótko dzisiaj. Czekam na kolejną falę upałów z nadzieją, że to już może ostatnia? Łapię się na tym, że narzekam i aż mi głupio, gdy pomyślę o wszystkich, którzy pracują na zewnątrz, a zresztą wewnątrz bez klimatyzacji też ciężko. A nam tak trudno dogodzić z tą pogodą, zawsze pod górkę...
Czy macie sposoby na ochłodzenie domu? Zasłon  nie odsłaniam, słońca nie wpuszczam i robię przeciągi.
Kochani, uważajcie na siebie. Moc serdeczności Wam posyłam i gdziekolwiek jesteście, życzę udanego wypoczynku.:))


//Pinterest widget