Kochani, dziękuję Wam za odwiedziny, życzenia świąteczne i noworoczne, mam nadzieję, że dotarłam do wszystkich z moimi. Witam też nową obserwatorkę.
Nowy rok rozpoczynam przedstawieniem pracy, która długo czekała na swoją kolej, naprawdę kilka miesięcy, bo ciągle nie miałam czasu, albo nie było dobrego światła. Idealnie mieści się w niej trochę moich tworów, nareszcie znalazłam dla nich miejsce. Ogromna nadstawka od kredensu, co prawda trafiła mi się tylko góra, ale ze względu na pięknie zaokrąglone szybki musiałam się nią zaopiekować. Witryna była na wysoki połysk, ale jej nie skrobałam, użyłam podkładu i farby akrylowej. Ze względu na sposób malowania powinna zawisnąć na ścianie przy szafie z lustrem, ale kiedy to nastąpi, nie wiem. Na razie stoi na ogromnej komodzie, którą też wkrótce pokażę.
Nowy rok rozpoczynam przedstawieniem pracy, która długo czekała na swoją kolej, naprawdę kilka miesięcy, bo ciągle nie miałam czasu, albo nie było dobrego światła. Idealnie mieści się w niej trochę moich tworów, nareszcie znalazłam dla nich miejsce. Ogromna nadstawka od kredensu, co prawda trafiła mi się tylko góra, ale ze względu na pięknie zaokrąglone szybki musiałam się nią zaopiekować. Witryna była na wysoki połysk, ale jej nie skrobałam, użyłam podkładu i farby akrylowej. Ze względu na sposób malowania powinna zawisnąć na ścianie przy szafie z lustrem, ale kiedy to nastąpi, nie wiem. Na razie stoi na ogromnej komodzie, którą też wkrótce pokażę.














































