Nie mam konta na FB i nie prowadzę żadnej sprzedaży.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czerwona porcelana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czerwona porcelana. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 kwietnia 2021

Dla dwojga...

 

Święta   jak zwykle minęły szybko. Tym razem było cicho, tak cicho, że tęskniliśmy do gwaru rozmów i śmiechu, brakowało ogólnej wesołości, a zwłaszcza radości dzieci . To nasze pierwsze i oby ostatnie takie święta. Stąd też mój post: stół dla dwojga. Czerwona angielska porcelana z różnych wytwórni, naczyń z tego rodzaju mam dużo. Wiosną gości na kredensie  i dlatego w okolicach Wielkanocy jadalnia staje się różowa.

sobota, 17 listopada 2018

Zima? Czas na bombki.


Każdego roku staram się zrobić nowe dekoracje na choinkę, tym bardziej, że  w nowym domku przybyło  miejsc do ozdabiania. Eksperymentuję więc i tak powstały bombki akrylowe ozdobione koronką i  kilka  dzwonków dekupażowych
 



Trochę trwało, zanim wreszcie odnalazłam pudełko z obrączkami do serwetek, które już dawno kupiłam i dawno też ozdobiłam.  Obrączki pomalowałam na biało, nakleiłam gipiurę, pomalowałam, teraz je  lekko pozłociłam.



Jeszcze kilka dni temu była jesień, a dzisiaj od rana towarzyszą nam prawie zimowe widoki. Nie sądzę, żeby taka pogoda się utrzymała dłużej, ale z niepokojem patrzę na moje młodziutkie roślinki, czy wytrzymają ten spadek temperatury. Do ostatnich dni kwitły niestrudzenie liliowce i floks szydlasty. Najbardziej zachwyca mnie krzewuszka, która kwitnie od wiosny. Sarenka też mnie zachwyca:))
 
 



Kochani, wszystkiego dobrego Wam życzę na nadchodzące dni. :))

niedziela, 1 kwietnia 2018

Wielkanoc 2018

 Kochani.
Przyjmijcie  życzenia dobrych i spokojnych Świąt.
Niech każdej Waszej wspólnej chwili towarzyszy życzliwość, nadzieja i miłość.
Alleluja!




Słońce na chwilę mignęło w oknach, a teraz przy tej pogodzie ratuje i raduje mnie widok i zapach świeżych kwiatów oraz ogień w kominku(sic!) Wpadam na chwilkę, żeby Was odwiedzić i złożyć Wam spóźnione, ale serdeczne życzenia.
Moja pierwsza Wielkanoc  w nowym miejscu, moje wianki   trochę inaczej wyglądają w nowych okolicznościach. Dzisiaj kilka migawek i jajo, z którego jestem bardzo zadowolona.






Jeszcze raz wszystkiego najlepszego na nadchodzący tydzień.:)

niedziela, 12 lipca 2015

Kierunek: lubelskie

Kochani,  życzę Wam pięknej pogody i miłego tygodnia. Ja najlepiej wypoczywam w domu, lubię wyjeżdżać na krótko i zdarza nam  się wyjechać nagle, nawet bardzo nagle, bo opanowaliśmy umiejętność pakowania w kilka chwil. Dzięki temu  szybko  podejmujemy decyzję, w jakim kierunku ruszamy. Od dawna mieliśmy ochotę na Lubelszczyznę, tym razem się udało. 
Ten post też starałam się napisać dość szybko, stąd niektóre wiadomości zaczerpnęłam z internetu.
Prawie naprzeciw Kazimierza, po zachodniej stronie Wisły znajduje się  zamek w Janowcu,  wzniesiony na początku  XVI w. i rozbudowywany do XVIII w. Był siedzibą rodów Firlejów, Tarłów i Lubomirskich.  W odrestaurowanych wnętrzach prezentowana jest ekspozycja prowadzonych przez wiele lat wyników badań archeologicznych, projektów rewaloryzacji, modeli zamku z trzech faz jego budowy i rozbudowy. Do zwiedzania dostępne są; dziedziniec, krużganki i tarasy widokowe na pradolinę Wisły oraz Dom Północny z wystawą "Historia zamku".

Zdążyliście zauważyć, jak kocham gromadzić niebieski i różowy fajans, a w  Janowcu spotkała mnie cudna niespodzianka, ekspozycja fajansu  holenderskiego  ze zbiorów Jędrzeja Jaworskiego. Muszę Wam pokazać te śliczności. Nie zdążyłam spisać wszystkich informacji, podaję tylko te, których jestem pewna.
Garnitur kominkowy, waza główna, para wazonów i para waz małych.
Fajans, kobalt, farby podszkliwne, wytwórnia Boch, ok 1038r.
U dołu serwis na eksport do Wielkiej Brytanii, oczywiście w kolorze czerwonym.

Fajans nie był jedyną niespodzianką Janowca. Gratka dla miłośników polskiej historii znajduje się niedaleko od zamku.
DWÓR  z Moniak odzyskał dawną  świetność po przeniesieniu go w 1977 na teren  Zamku Muzeum w Janowcu. Drewniany dwór został wybudowany około 1760 roku we wsi Moniaki, niedaleko Urzędowa, na Lubelszczyźnie dla Jakuba Wierzbickiego, chorążego żytomierskiego. Ten drewniany dwór, z dachem polskim podbitym gontem, posiada regularnie rozplanowane wnętrze, charakterystyczne dla polskich dworów drugiej połowy XVIII w.  Tuż obok można też obejrzeć ekspozycje etnograficzne  w budynkach gospodarczych: spichlerz, stodołę i lamus.

Wszystkie wnętrza starannie odzwierciedlają przeszłość, ma się wrażenie, że mieszkańcy dworu za chwilkę wrócą od swoich zajęć i zapełnią hałasem i radością cały dwór. Biuro pana domu
 Sypialnia pani domu
 Pokój stołowy, w głębi salon.



Polecam janowiecki zamek i dwór,   to bardzo miłe uczucie, chociaż  przez chwilę poczuć się gościem tego urokliwego domu.
Do Kazimierza udajemy się promem, ale nie z  Janowca. Trzeba dojechać do Góry Puławskiej, a nad Wisłą zatrąbić, lub dać znać światłami, że chcemy przejechać do Kazimierza. Ale o tym w następnym poście.

Wytrwałym dziękuję, że dobrnęliście do końca posta, mam nadzieję, że nie zanudziłam, a jeszcze tyle mam do pokazania. Serdeczności posyłam w Waszym kierunku.

sobota, 27 czerwca 2015

Truskawkowo, to i owo....

Kochani, czy znacie kogoś, kto nie lubi truskawek? U mnie w tym roku już powstało trochę  przetworów, chociaż zawsze się zarzekam, że w tym roku to już  na pewno nic nie zrobię. Dużo truskawek zjadamy na bieżąco, ale pod różnymi postaciami.

   Tak wygląda  najsmaczniejsza odmiana truskawek,  szypułki rosną na długiej szyjce.

Na pierwszy ogień idzie koktajl bananowo- truskawkowy z maślanką, pijemy bez ograniczeń, najbardziej naturalny probiotyk, można dosłodzić miodem.

Mój sposób na najprostszy sernik na zimno jest tak prosty, że aż nie wiem, czy wypada podawać przepis?.
Dwie galaretki rozpuszczam w dwóch szklankach wrzątku, czekam do lekkiego zakrzepnięcia i miksuję z białym serkiem w ilości  około 450 gram.  Przelewam do tortownicy i do środka wkładam ulubione owoce, tym razem truskawki, ale mogą być jakiekolwiek owoce, nawet    z puszki. Po 2 godzinach wyciągam z lodówki gotowy smaczny serniczek,który znika  w oka mgnieniu.

 Teraz można już  ucztować.

Porcelanowe słodkie łyżeczki
MKC
Zapomniałam jaka to przyjemność móc się zatracić w lekturze, połykać kolejne strony i rano budzić się z chęcią sięgnięcia po ciąg dalszy książki. Od zawsze czytam przed snem, ale czasami trudno się skupić po ciężkim pracowitym dniu i zdarzało się, że obmyślałam plan prac na następny dzień, czyli co uszyję i z czego, albo co nowego zmaluję, czy przesadzę. Teraz mam dużo czytania, bo w poszukiwaniu tanich książek  dotarłam na warszawską ulicę Nowy Świat, gdzie w tanim sklepiku znalazłam kilka ciekawych i naprawdę tanich pozycji i dlatego bombarduję Was  kolejnymi opiniami.
Dżuma w Breslau to opowieść kryminalna Marka Krajewskiego. Akcja jego książek dzieje się we Wrocławiu  dwudziestolecia międzywojennego, czuje się klimat tego świata. To mój drugi przeczytany  kryminał tego autora, poznajemy w nim przekrój różnych indywiduów, tajemnice półświatka, warunki więzienne, ale także prawa rządzące w policji. Akcja dzieje się żwawo, pojawia się  tajne stowarzyszenie, którego zadaniem jest likwidowanie wyrzutków społeczeństwa, przyznam się Wam, że w pewnym momencie poczułam autentyczne ciarki na  skórze, ale były też momenty szczerego głośnego śmiechu.
Bohaterem   książek Krajewskiego jest  Eberhard Mock, który jako  nadwachmistrz we wrocławskiej policji obyczajowej  wciąż marzy o awansie i przeniesieniu do policji kryminalnej. Problem w tym, że Heinrich Mühlhaus, szef policji, jest do jego osoby nastawiony sceptycznie.  Jakby na domiar złego, w brutalny  sposób zostają zamordowane dwie prostytutki i pewnie nie byłoby w tym  nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że na narzędziu zbrodni znajdują się odciski palców Mocka. A to poważnie komplikuje jego sytuację…
POLECAM!

Wszystkim, kto zaczął wakacje i tym, którzy muszą pracować życzę miłych, pogodnych dni, komu brakuje deszczu, życzę nocnych opadów, ale słońca  i wypoczynku życzę wszystkim. Witam ciepło nowych obserwatorów, do następnego razu. Zapraszam Was serdecznie!

//Pinterest widget