Nie mam konta na FB i nie prowadzę żadnej sprzedaży.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiklina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiklina. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 grudnia 2020

Trzecia wersja krzesła



Zaczęła się zima i bardzo brakuje mi pracy w ogrodzie, szukam zajęcia dla rąk i coraz częściej wędruję po domu w poszukiwaniu rzeczy do przerobienia, przemalowania lub naprawienia. Ktoś kiedyś nazwał taki stan ADHD rąk i miał rację. Ta potrzeba zajęcia kończy się powodzeniem,  gdy natknę się na kolejną ofiarę. 
Tym razem padło na stare krzesło, które odziedziczyliśmy po właścicielu  naszego  poprzedniego domu. Już je kiedyś pokazywałam, kiedy je obiłam tkaniną niebieską toile de Jouy (czyt. tual de żui). Niestety nie mogę odnaleźć w archiwach Google zdjęcia, ale jest tutaj  

niedziela, 8 listopada 2015

Wiklinowa galeria.

Kochani, witam Was serdecznie, zwłaszcza nowe obserwatorki, jest mi niezwykle miło Was gościć.
Tyle się u mnie dzieje, a  dzisiaj wyroby z wikliny, którym uległam podczas ćwiczenia mojej asertywności. Wiem, że nie jestem odosobniona.
Coraz częściej się zdarza, że na naszym bazarze tylko oglądam, nawet, jeśli coś mi się podoba, staram się sobie wytłumaczyć, że  nie potrzebuję czterdziestego świecznika, ani kolejnej ozdobnej deseczki pod wiszący bibelot. A jednak, uległam i po chwilowych wyrzutach, znalazłam dla każdego z tych koszy zastosowanie. Przy szyciu i wiankach zawsze zostają resztki, teraz mam wszystko pod kontrolą.
Zresztą, zobaczcie sami część mojej wiklinowej  galerii.


//Pinterest widget