Nie mam konta na FB i nie prowadzę żadnej sprzedaży.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szwajcaria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szwajcaria. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 sierpnia 2014

Jeszcze trochę wody

Witam serdecznie. 
Nie odzywałam się przez kilka dni, bo miałam uroczego gościa-synową. Dzisiaj wrzucam kilka fotek do oglądania, żebyście o mnie nie zapomnieli, a następny post będzie naprawdę z dreszczykiem.

 Tajemnicza nazwa Sabaudia, kraina  historyczna  w południowo-wschodniej Francji, we francuskich  Alpach. To tutaj znajduje się niewielkie, ale śliczne miasteczko Annecy, które znalazło się w programie naszej autokarowej wycieczki.  Liczne kanały oraz mosty sprawiają, że  zwana jest alpejską Wenecją. Ta prawie pięćdziesięciotysięczna  miejscowość znana jest z uprawianych  sportów wodnych.  Warto przepłynąć się stateczkiem po jeziorze o tej samej nazwie.  

 


Trochę za mało zdjęć, ale nie chcę nadużywać cierpliwości moich gości nadmiarem swojej fizjonomii. 
Mam nadzieję, że widok wody chociaż trochę Wam pomógł w przetrwaniu gorąca. 
Liliowiec z mojego ogródka dla cierpliwych.

Cały czas pracuję nad wyglądem bloga, widać już, mam nadzieję, zmiany, jeszcze  nie wszystko ogarniam, ale jest coraz lepiej.   Zapraszam do siebie i dziękuję za odwiedziny.
                                               Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytaczy.

poniedziałek, 7 lipca 2014

Drzwi mnie napadły

Pisałam poprzednio, że dużo się u mnie działo w ciągu ostatniego miesiąca, oprócz sanatorium (tam pobyt zawsze jest za krótki), wyskoczyliśmy z mężem na kilkudniową wycieczkę. Mąż robił aparatem zdjęcia mnie, sobie i zabytkom w Bernie, a ja korzystałam z telefonu i zupełnie przypadkiem aparat w telefonie  zerknął w stronę, gdzie nie spodziewałam się ujrzeć super obiektu. Jakież było moje zaskoczenie, gdy i mój wzrok natknął się na bardzo ładne wejście. Tym sposobem przedstawiam drzwi, które dokonały zmasowanego pozytywnego ataku na moje poczucie estetyki




Wiem, wiem, są za nowe, za błyszczące, za piękne, ale te poniżej też mnie napadły. Są to wejścia do piwniczek przy samej ulicy, na ogół zakrywają ich zawartość, a jak solidnie są zamknięte.


A tu, proszę, otwarte i zapraszają, a jaki swojski klimacik.

Ciąg dalszy nastąpi.... 
Pozdrawiam serdecznie.

//Pinterest widget