W tym roku wszystko zakwitło w jednym czasie. Na zdjęciu róża Midsummer o dwóch kolorach. Czerwcowe róże do tej pory zachwycają, urzekają urodą i zapachem. Duże ilości deszczu, a potem upał wyraźnie im posłużyły. Może trochę przesadziłam z tym upałem, bo nawet w zaciemnionym domu dał nam się we znaki. Teraz z kolei powróciły deszcze i widzę, z jaką ulgą oddycha ogród. My też...
Szczególnym dodatkiem do róż są białe orlaye. Idealnie wpasowały się naparstnice, których mam z każdym rokiem więcej i dzielę się z sąsiadkami. Czasami jeszcze mylę je z dziewannami...
Leonardo da Vinci
Nie wprowadzałam żółcieni do ogrodu, ale w ubiegłym roku uległam urokowi nasturcji, a odbyło się to dzięki małemu obrazowi Marii Dulębianki, który tak mnie zachwycił, że musiałam je mieć w swoim ogrodzie. Stałam przed tym obrazem długo, aż zapomniałam zrobić zdjęcie...
Pięknie kwitły czosnki ozdobne, z gwiaździstych pokazał się tylko jeden, ale za to jaki.
O mamo moja! Jaka piękna burza barw. I to w dodatku na wyciągnięcie ręki. Tylko pozazdrościć. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPrzepiękny ogród Celu. Róże - napatrzyć się na nie nie mogę. Te barwy, kwiaty i piękne zdjęcia zachwycają. Nasturcje zawsze kojarzą mi się z ogrodem mojej babci. W tym roku o nich zapomniałam, ale przez wiele lat i u mnie gościły w ogródku ziołowym, bo sa jadalne. Kwiaty i młode liście - smak rzodkiewki - wiedziałaś?:P
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię serdecznie!