Kochani, rozgośćcie się, zapraszam.
Aż mi smutno, że to już ostatni odcinek mojej lubelskiej eskapady, ale to piękne miejsce idealnie pasuje na finał. Od dawna chciałam zobaczyć zespół pałacowo-parkowy w Kozłówce, posiadłość Zamojskich. Wnętrza zachowały swój autentyczny wystrój z przełomu XIX i XX wieku, możemy więc obejrzeć prawdziwe cuda: marmurowe kominki, dębowe parkiety, ciekawe rzeźby, piece z miśnieńskich kafli, lustra i porcelanę. Wszystko jest doskonale utrzymane i ciągle wzbogacane o kolejne trofea. Szczęśliwie dla tego miejsca omijały je zawieruchy dziejowe.
Aż mi smutno, że to już ostatni odcinek mojej lubelskiej eskapady, ale to piękne miejsce idealnie pasuje na finał. Od dawna chciałam zobaczyć zespół pałacowo-parkowy w Kozłówce, posiadłość Zamojskich. Wnętrza zachowały swój autentyczny wystrój z przełomu XIX i XX wieku, możemy więc obejrzeć prawdziwe cuda: marmurowe kominki, dębowe parkiety, ciekawe rzeźby, piece z miśnieńskich kafli, lustra i porcelanę. Wszystko jest doskonale utrzymane i ciągle wzbogacane o kolejne trofea. Szczęśliwie dla tego miejsca omijały je zawieruchy dziejowe.
Można też odwiedzić Galerię sztuki socrealizmu, różany zakątek, powozownię, oraz wystawy czasowe, aktualnie "Jaśnie Państwo w kąpieli"
Takie "biureczko" to marzenie nie jednej z nas.
Zbiory naczyń ze srebra, brązów, wyroby jubilerskie są zachwycające, przepiękna porcelana i fajans, to trzeba zobaczyć! Moje ukochane kobalty.
Zdumiewa i zachwyca ilość portretów Zofii z Czartoryskich Zamoyskiej,
która była uznawana za jedną z najpiękniejszych kobiet swoich czasów, a która uważana jest za protoplastką rodu (urodziła 10 dzieci) O jej urodzie można się przekonać również w kaplicy, gdzie znajduje się
pomnik nagrobny.
Rozleniwiony paw
Ekipy filmowe chętnie wykorzystywały cały zespół pałacowy do realizacji znanych dzieł X muzy. zainteresowanych odsyłam tutaj /klik/
Kochani goście, moje zdjęcia są bardzo wybiórcze, byłam w Kozłówce tylko raz i chodziłam z rozdziawioną buzią, tak wiele chciałam zobaczyć, a zwiedzanie trwa tylko godzinę. Na szczęście nasza blogowa koleżanka Beata z Lawendowego zagajnika od dawna pisze o tym miejscu, toteż odsyłam Was do jej pięknych, szczegółowych postów.
Muszę koniecznie wspomnieć o miejscu ciągle wstydliwym dla naszego narodu, czyli o ogólnie dostępnych toaletach, bo takich jak w Kozłówce, nie powstydziłby się nawet Luwr, sanitariaty to najprawdziwsze Villeroy&Boch.
Na pewno wrócę nie raz do tego pięknego miejsca. Absolutnie polecam!
Na pewno wrócę nie raz do tego pięknego miejsca. Absolutnie polecam!
Widzicie pieska przywiązanego chustą do ławki? Tylko kobieta może sobie tak cudownie poradzić w awaryjnej sytuacji.
Witam cieplutko nowych obserwatorów, dziękuję za odwiedziny i komentarze, zapraszam ponownie. Kwiatka i serdeczności przesyłam. Uważajcie na siebie.
Nie dziwię się, że Kozłówka zrobiła na Tobie takie wrażenie, bo to przepiękne miejsce. Bywam od czasu do czasu - od siebie mam tam 40 minut samochodem:)
OdpowiedzUsuńNajbardziej mnie zaskoczyło to, że niczego nie trzeba było odbudowywać, wszystko jest prawdziwe z epoki. Mieszkasz w bardzo ładnym regionie, jeździliśmy bocznymi drogami, żeby lepiej poznać. Pozdrawiam.:)
UsuńOdkrywasz przed nami kolejne piękne miejsca.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Lubię odkrywać takie miejsca. Na razie niestety siedzę w domu, pozdrawiam.:))
UsuńPiekne miejsce;) pozdrowienia
OdpowiedzUsuńAgatko, ja też pozdrawiam.:))
UsuńPiękne miejsce. My wczoraj wróciliśmy z okolic Bydgoszczy.
OdpowiedzUsuńPolecam zwiedzić Pałac w Lubostroniu :)
Pozdrawiam
Dziękuję za podpowiedź, nie znam tamtych okolic, a Bydgoszcz brzmi zachęcająco. Pozdrawiam.:)
UsuńTego mi brakowała na koniec. Uwielbiam takie miejsca i dlatego ten rejon kraju jest przeze mnie pożądany do najbliższego odwiedzenia.
OdpowiedzUsuńJeszcze raz polecam, cały region jest ciekawy, jeszcze Zamość i Roztocze z takich najbardziej popularnych.
UsuńPozdrawiam.:)
Celu,
OdpowiedzUsuńprawdziwą perełkę zostawiłaś dla nas na koniec Twojej cudownej relacji z Lubelszczyzny.
Byłam kilka lat temu w Kozłówce. Niestety, nie mam zdjęć. Wszystkie zjadł mi wirus.
Mam w planach wyjazd, jednak dopiero w przyszłym roku. Na ten rok mam wszystko rozplanowane.
Pozdrawiam serdecznie:)*
Bardzo jestem ciekawa, co jeszcze zaplanowałaś na ten rok. Twoje posty są takie piękne.
UsuńPozdrawiam.:))
Pięknie spędzasz czas i bardzo się cieszę że dzielisz się tym pięknem z nami:))Pozdrawiam serdecznie:)))
OdpowiedzUsuńReniu, jesteś bardzo miła, pozdrawiam Cie gorąco.:))
UsuńDo Kozłówki mam całkiem niedaleko, a nigdy tam nie byłam. PS czy do dziś stoi tam pomnik Lenina przeniesiony z Poronina, który postanowił się go pozbyć? ;)
OdpowiedzUsuńPodejrzewam, że jest zbyt duży na sale wystawowe, ale jest rzeźba p. Szapocznikow, co bardzo mnie zaskoczyło, widocznie każdy musiał przejść przez okres fascynacji socrealizmem. Akurat ten styl mnie nie zachwyca, obejrzałam, bo tak wypada. Znaleźliśmy za to ogromne podobieństwo Kevina Spacey do Bolesława Bieruta, albo odwrotnie.
UsuńMusisz odwiedzić Kozłówkę, gdybym mieszkała bliżej, byłabym częstym gościem. Pozdrawiam.:)
To się naoglądałaś i nam dałaś popatrzeć. Dzięki:)
OdpowiedzUsuńTyle pięknych miejsc do zwiedzania...z przyjemnością powędrowałam twoim śladem.
OdpowiedzUsuń