Bibeloteka

Blog o tym, co mnie interesuje, cieszy i nie pozwala bezczynnie usiedzieć w miejscu.

niedziela, 26 stycznia 2020

Historia podwyższonej rabaty

Bardzo dawno nie pisałam o ogrodzie, ani o tym, co udało mi się w ostatnim czasie zrobić. Dzisiaj  więc o rabacie, która zrobiliśmy jesienią ponad rok temu.
Do naszego ogrodu nie można wjechać ciężkim  sprzętem i niestety mamy przez to duuuuużo  więcej pracy.  Każdy większy pojazd  musi się zatrzymać przed płotem od frontu domu i przesypać przez płot ziemię, czy inny materiał  do przedogródka, a potem musimy to przetransportować na tyły domu.
Mam z sąsiadem sporą  różnicę w wysokości  działek, moja jest położona dużo niżej, niż działka sąsiada, ale tę niedogodność zmieniłam na duży plus.  Aby zniwelować tę różnicę,  musiałam przy ogrodzeniu podnieść poziom ziemi, dzięki czemu  powstało ciekawe rozwiązanie, czyli podwyższona rabata. Żeby powstała, trzeba było przewieźć ziemię z przedogródka na tyły domu. Ziemię wozić trzeba było ręcznie przy pomocy taczki, Jak widać na zdjęciu pracowaliśmy na dwie taczki i kilka rąk.  Pracowali synowie, mąż i  najważniejszy pracownik - wnusia.



 
 
Zeby zaoszczędzić sobie pracy i nie kopać dołków pod iglaki, ziemię zastaną przekopaliśmy, a co 60 cm rozstawiłam wiadra z żywotnikami Kórnik. Miejsca po wiadrach uzupełniłam dobrą ziemią i posadziłam tuje.

Wokół nich porozkładałam tektury i przysypałam korą. Jestem przeciwniczką mat i agrowłókniny. Powoli przybywało nasadzeń. To miejsce teoretycznie powinno być najmniej nasłonecznione, bo przeznaczyłam je na  różaneczniki, azalie i  trochę pierisy. Musiałam zasłonić domek na działce sąsiada, który miał być domkiem dla dzieci, a w ostateczności okazał się regularnym domkiem letniskowym, w dodatku z balkonem. Widocznie pojęcie domek dla dzieci ma wiele znaczeń, ale jestem ugodowym człowiekiem...
Ponieważ nasz  dom stoi wśród pól,  podmuchy wiatru są tak okropne, że musiałam obsadzić całą działkę żywotnikami, liczę, że z czasem stworzą zasłonę przed wiatrem, ciężka sprawa. Czasami trudno ustalić skąd to wiatrzysko wieje,  bo tu zawsze z którejś strony dmucha.
Na podwyższonej rabacie znalazły swoje miejsce rododendrony, azalie, kilka funkii. Kiedy podrosną żywotniki, osłonią przed słońcem i wiatrem moje ulubione kwaśnolubne rośliny. Tutaj posadziłam też kielichowca Venus, ponoć bardzo go nie lubią nornice.
 Najważniejszym  drzewkiem na podniesionej rabacie jest klon czerwony, jest tu też wiąz Geisha.
Jak widać, szybko zapełniłam rabatę, oprócz wymienionych powyżej roslin są  tu liliowce, żółte irysy, orliki i niezapominajki. Już się nie mogę doczekać wiosny, codziennie zaglądam do ogrodu. W tym roku jeszcze zaszły tu duże zmiany, ale o nich napiszę wiosną, gdy ukończymy pracę.


Jesień była długa i piękna. To zdjęcie udało mi się zrobić w jedyny mroźny dzień.
Kochani, w tym tygodniu  widziałam pierwszy  klucz żurawi, a to chyba oznacza, że zimy nie będzie.!!!
Serdeczności moc Wam przesyłam.:))

23 komentarze:

  1. Pięknie u Ciebie. Podziwiam za ogrom włożonej pracy. Ja niestety ( albo stety ) nie lubię pracy w ziemi.
    Przynajmniej dwa razy zakładałam u siebie ogród od zera i już mi się po prostu nie chce.
    Jest jak jest ... teraz niech młodzi się wykażą ;)
    Ale podziwiać piękne ogrody uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam podziwiać Twoje prace, nie da się być aż tak wszechstronną.
      Pozdrawiam.:)

      Usuń
  2. Ogrom pracy, na pewno będzie pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Twój ogród jest coraz piękniejszy:)))ja za zimą nie przepadam więc takie znaki mnie nie martwią:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również nie mogę się już doczekać wiosny i kwitnienia.
      Pozdrawiam.:))

      Usuń
  4. Przepiękna rabata wyszła z mnóstwem cudownych roślin :) Ach jak pięknie czytało się i oglądało zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też brakowało tematu ogrodowego, mam nadzieję, że to nadrobię.:))
      Pozdrawiam.:)

      Usuń
  5. Ja też prace budowlane i ogrodnicze dokumentowałam i dzięki temu wspominamy, jak wyrastał na ogrodzie dom oraz historia ogródka. Też mam różnicę terenu , ale działka "leciała poziomem po skosie". Też było dużo pracy z wyrównywaniem, a także z podnoszeniem w niektórych miejscach fundamentów ogrodzenia.
    Serdeczności :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie robiłaś całe tarasy? Nas czeka jeszcze zrobienie murków i sianie trawy i jeszcze dużo pracy.
      Pozdrawiam.:))

      Usuń
  6. Z pewnością zachwycisz nas wiosną, bo rabata już jest piękna. My mamy podobnie, bo nie można wjechać na ogród żadnym sprzętem. Wszystkie więc prace wykonujemy ręcznie niestety. Ja też nie uznaję agrowłókniny, ale o kartonach nie pomyślałam. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kartony świetnie się sprawdzają, chronią ziemię, rozkładają się powoli, no i są eko:))
      Pozdrawiam.:)

      Usuń
  7. Zmiany w ogrodzie zawsze cieszą. Chyba właśnie o to chodzi, by ogród był żywy. potem to oczekiwanie,zanim rośliny się rozrosną. I dosadzanie, wprowadzanie nowych struktur i kolorów! Dzieje się i to jest piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oczekiwanie jest takie długie, a wiosna zawsze piękna
      Pozdrawiam.:))

      Usuń
  8. Cecylio,
    Twój ogród już jest bardzo piękny, wypatrzyłam wiele wspaniałych roślin. Wiem, że w ogrodzie jest mnóstwo pracy ale bardzo Cię to cieszy. Domyślam się, że Twój Mąż zadowolony z ubiegłorocznych plonów już kupuje różne nasionka.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za miłe słowa o ogrodzie, już nie mogę się doczekać wiosennych prac. Musimy zrobić prawdziwy warzywnik, żeby mąż mógł poszaleć z nasionami, ja wolę moje kwiaty i byliny...
      Pozdrawiam.:)

      Usuń
  9. Będzie pięknie, już jest:-)Takie urządzanie ogrodu od podstaw po latach doświadczeń ma swoje plusy, ileż ja bym dziś zrobiła inaczej, może na emeryturze się zdecyduje na wielką rewolucję ale na ta wiosnę wymyśliłam sobie warzywnik na podniesionych rabatach, romantycznie trumiennikiem zwany;-) Plany są ambitne, co z nich wyjdzie zobaczymy:-) Pozdrawiam jesiennie i deszczowo:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My również dorośliśmy do podwyższonego warzywnika, więc wiosną ruszamy do pracy. Zmiany w ogrodzie są nieuniknione, bo gust nam się zmienia, a wiosna roslinki czasami wypadają.
      Pozdrawiam.:))

      Usuń
  10. Jednym słowem - Cela w swoim żywiole. Pasją do roślin i przydomowych ogródków pachnie tu na odległość :)) Wszystko pięknie urządzone i przemyślane. Chciałabym tak mieć wokół swojego domu! :)
    Serdeczności! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podziwiam za ogrom włożonej pracy teraz ogród odpłaci Wam swoim pięknem:-)))
    Pozdrawiam serdecznie:-)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Widać tu prawdziwą pasję! Powtórzę to, co pisali inni: podziwiam ogrom włożonej pracy! Twój ogród wygląda przepięknie o każdej porze roku :).
    Żurawie też niedawno widziałam i sama nie wiem, czy się tym cieszyć, czy martwić... W sumie to szkoda, że nie ma już takiej porąadnej, śnieżnej zimy, jak dawniej...

    OdpowiedzUsuń
  13. W candy możesz wziąć udział bez żadnych dodatkowych działań wystarczy że zostawisz komentarz tylko telefon spłatał Ci figla i poleciał do candy sprzed kilku lat. Zapraszam na aktualnego

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. Pozdrawiam serdecznie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...