Bibeloteka

nie tylko o zbędnych ozdobach, ale o wszystkim, co mnie interesuje, cieszy i nie pozwala bezczynnie usiedzieć w miejscu.

niedziela, 8 października 2017

Pierwszy ogień w kominku.

Jak ja marzyłam o tej chwili...W poprzednim wyremontowanym domu nie było na niego miejsca, ani czasu, oczywiście w pierwszym mieszkaniu w bloku nawet nie marzyłam o kominku.
W końcu  doczekałam się po wielu latach marzeń o tym, jak to będzie cudownie na starość zasiąść w wygodnym fotelu przed kominkiem z książką i kieliszkiem czegoś dobrego, otoczyć się wnukami i zapatrzeć w buzujący ogień i wszystko to w jednym momencie. A tu, proszę, na alkohol nie mam ochoty, coś dobrego to teraz raczej coś słodkiego, starości nie czuję, chyba że po wstaniu z łóżka trochę mi kości poskrzeczą, ale jakoś się poskładam po porannym rozruchu i znowu czuję apetyt na życie. Wnuki mam, ale na razie wolę  z nimi  powariować, przypomnieć sobie wygłupy i śmiać się do łez. Przyznaję, że przy kominku ma to urok podwójny.
Co prawda kominek od dawna był już wybudowany, no bo jak położyć podłogi bez kominka? Musiał być jedną z pierwszych inwestycji, obudowę czyli kształt zaprojektowałem  sama, bo chciałam mieć bardzo lekki, klasyczny, nieduży , broń Boże z marmurami i taki właśnie jest. Posiada delikatną obwódkę z granitu, ale pełni ona rolę wzmacniającą i jakoś musiałam to zaakceptować.  Trafiłam do firmy w sąsiedniej wsi i była to doskonała współpraca, od początku do końca, czyli do pierwszego palenia.  Instalowanie kominka odbyło się w ciągu jednego dnia, bardzo spodobała nam się firma, profesjonalne podejście i to, że pokazali nam jak w kominku palić.






Widać, że jeszcze brakuje wykończenia półki, ale na razie nie jest to priorytetem. Projekt przewidywał kominek narożny, dużo większy, ale przy tej  koncepcji  nie mogłabym  ustawiać dużego stołu przy ścianie, co przypomina mi układ ze starej kuchni, który bardzo się sprawdził, spokojnie zasiadają  przy takim ustawieniu 4 osoby i dziecko.   Dużo miejsca na ścianie, a raczej duża jej płaszczyzna  umożliwiła mi zawieszenie  talerzy z Delft. 
W lustrze ze starego domu odbijają się światła z kinkietów i żyrandola, widać, że jeszcze nie mamy schodów, ale na wszystko przyjdzie czas.






Podziwiam naszą Paulinkę z Zieleni, że samodzielnie z mężem  wybudowała kominek. Szacunek!
Kochani, kwiatki i moc serdeczności Wam przesyłam i życzenia złotej polskiej jesieni, a ja już marzę jak pięknie będzie na Święta. :))

22 komentarze:

  1. Ja też lubię takie kominki, fotel i cos dobrego ...
    Mam w domu jeden kominek, duży ... taki z otwartym ogniem, bez wkładu kominkowego - ten lubię najbardziej :)
    Drugi mam w innym miejscu ... w zasadzie miałam, bo aktualnie syn robi sobie tam swoje mieszkanie i teraz to on będzie miał kominek. Ten jest już z wkładem :)
    Oba wybudawał mój mąż :) dawno temu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam patrzeć na ogień. Ale nie umiałabym palić w kominku. Piękne kadry nam pokazałaś. Wielu miłych chwil w cieple kominka życzę : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Kominek i żywy ogień robią klimat we wnętrzu. Pięknie wyeksponowałaś niebieską porcelanę. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana często jak czytam Twoje opisy to jakbym "czytała" swoje myśli:). Zawsze moim marzeniem było mieć kominek - własnie taki jak Twój - prosty i dlatego oddający wspaniały klimat palącego się ognia:). Mogę patrzeć w ogień godzinami (oczywiście tylko ten pod kontrolą) i podziwiać jego ciągle zmieniające się płomienie i kształty. Twoje marzenie się spełniło i super!!! Czyż marzenia nie są po to, aby się spełniały??? Teraz wieczory przy kominku z ukochanymi członkami rodziny będą niesamowitym klimatycznym przeżyciem i życzę Wam wszystkim jak najwięcej ciepłych i magicznych wieczorów. Nowe gniazdko nabiera "rumieńców" i staje się prawdziwą oazą spokoju i poczucia bezpieczeństwa:). Pozdrawiam Celu serdecznie i życzę wspaniałego tygodnia:).

    OdpowiedzUsuń
  5. Twój domek robi się coraz piękniejszy:)))też kocham żywy ogień:))nie mamy kominka ale piec kaflowy,węglową kuchnię i małą kozę:))))pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Kominek, świetna rzecz. Skorupy na zdjęciach i lustro przepiękne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam podobny kominek o prostej bryle :)
    Podobają mi się Twoje dekoracyjne talerze z motywem morza i wiatraków :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ludzie od pierwotnych czasów kochali ogień i zostało im to do dzisiaj :-) Jest w nim niebezpieczeństwo, ale i swoisty urok i magia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba każdy z nas marzy o takim miejscu, w którym może oddać się chwili refleksji i zadumy, a kominek zdecydowanie to ułatwia:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę troszeczkę, niestety u mnie w domu inwestycja w kominek byłaby warta niezłego samochodu bo potrzebny byłby drugi przewód kominowy.Moje kominkowe marzenia raczej się nie spełnią (chyba, że wygram w totolotka:-)) i z przyjemnością przysiadłam przy Twoim, skromnym, ale bijącym niesamowitym domowym ciepłem, kominku. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cecylio, Twój kominek jest bardzo piękny. Bardzo mi się podoba. Muszę Ci się przyznać, że też marzyłam o kominku. Z uwielbieniem patrzyłam na buzujący ogień, za oknem huczał wiatr a ja w ciepłych kapciach siedziałam na kanapie a w ręce miałam kieliszeczek rozgrzewającej, domowej, malinowej nalewki.
    I chociaż nigdy nie czyściłam paleniska ani nie przynosiłam drewna to z czasem wyleczyłam się z palenia w kominku. Mimo, że popiół spada na odpowiednią tackę to uważam, że w pomieszczeniu się kurzy. Ja nie mam czasu aby codziennie wycierać paprochy.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie masz z tym kominkiem !!! Widzę, że jesteśmy na podobnym etapie urządzania. U mnie też jeszcze schody nie wykończone, jeden pokój - ciągle w "powijakach", ale powoli się zrobi.
    Ja też marzyłam o domu z kominkiem, ale kupiliśmy mały domek, w którym nie ma kominka i za bardzo tez nie ma na niego miejsca. Zauroczyło nas miejsce i to przeważyło o kupnie, a kominek - może jeszcze będzie !
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie mogę sobie na taką przyjemność, jak posiadanie kominka, nie mogę sobie pozwolić, bo mieszkam w bloku. Kocham patrzeć na płomienie, więc pewno bym kominek pokochała. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ogromnie Ci zazdroszczę kominka....ja tylko o kozie marzę...

    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też spełniłam marzenie o kominku, wiem o czym piszesz, uwielbiam się w niego wpatrywać.Pozdrawiam , życzę dużo dobrej energii w nowym miescu

      Usuń
  15. Ach!!! Cieszę się wraz z Tobą, że udało Ci się spełnić swoje kominkowe marzenie, masz rację cała reszta jeszcze przed Wami, zdążysz się zestarzeń, teraz nie ma co zerkać w tym kierunku :)))) Kominek śliczny, tez podziwiałam naszą blogową znajomą ze sami zrobili :D
    buziaki :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Teraz możesz zrezygnować z telewizora. Masz na co popatrzeć i zrelaksować. Kiedyś miałam akwarium i pełniło tę samą roli. Miłego relaksu!

    OdpowiedzUsuń
  17. Piekny jest:) Ze nie wspomne o Twoich niebieskosciach:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję kochana spełnionego marzenia i życzę jak najwięcej takich :-) Ja o swoim kominku cały czas marzę... Ale w końcu się doczekam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cieszę się, że udało Ci się spełnić marzenie :) Ja też marzę o kominku ale to nie jest w tej chwili naszym priorytetem. Twój pięknie się prezentuje! Któż nie lubi usiąść i popatrzeć na palące się drewienka....piękan sprawa.
    Eustoma to jeden z moich ukochanych kwiatów. Kupne czy sama hodujesz?

    OdpowiedzUsuń
  20. Kupione, niestety. Nie porwę się na hodowlę.:))

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. Pozdrawiam serdecznie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...