Bibeloteka

Blog o tym, co mnie interesuje, cieszy i nie pozwala bezczynnie usiedzieć w miejscu.

niedziela, 26 lipca 2020

Oczko wodne

w nowym ogrodzie musiało powstać. To nie jest nasza odpowiedź na pomysły PAD-a, bo  mieliśmy już oczko w poprzednim ogrodzie. Pomysł zrodził się z głębokiego przekonania, że chcemy mieć więcej własnej wody na własnym poletku, tak naprawdę to oczko jest dziełem mojego M. Woda działa  świetnie na mikroklimat, ułatwia życie małym zwierzątkom, bo przecież mieszkamy wśród pól i lasów, tworzy wspaniałą aurę wokół nas. Przymknijcie oczy na pewne niedoróbki, ale tak się cieszę oczkiem, że musiałam Wam je pokazać natychmiast.
Pisałam niedawno o podwyższonej rabacie, oczko jest nią otoczone w trzech czwartych. Tutaj rosną liliowce, trawy, rumianki i jeżówki, a z tyłu irysy. Teraz króluje fioletowa liatra.
Wykorzystaliśmy biały gruby podkład i EPDM folię, która bardziej przypomina gumę niż folię. Brzegi oczka podnieśliśmy i wzmocniliśmy pustakami, więc jest stabilnie i bezpiecznie. Na razie mamy trzy rybki, które przewieźliśmy z leśnej działki brata, (dziękujemy, Zygmunt). Złowienie trzech rybek ze stawu, który ma już własny ekosystem było dość trudnym zadaniem, trwało dwie godziny... Oswajanie się rybek w nowym środowisku trwa nadal, są płochliwe, ale to dobrze, bo nasz ogród odwiedzają koty, a i większe drapieżniki  też tu zaglądają.

Roślinność w stawie to konieczność, zaczęłam od wrzucenia na powierzchnię czterech ogromnych liści dyni, żeby rybki miały się gdzie schować. Mamy też tatarak, rogatka, osokę i pistie, które działają oczyszczająco na wodę. Posadziliśmy lilię wodną  Attraction, ale na kwiatki musimy  trochę poczekać. Kaskadę zasila pompa.



A to towarzystwo na co czeka? Mają ochotę na kąpiel i nie tylko one, jest takich chętnych kilkadziesiąt.
Nie tylko my i rybki  doceniamy urok oczka, jego praktyczną stronę doceniają ptaki, przede wszystkim mazurki, które mają własne prywatne SPA, po kąpieli wodnej zażywają kąpieli w ziemi, która na razie czeka na obsadzenie roślinami. Nareszcie mamy własne zwierzęta, w naszej budce lęgowej mazurki miały lęgi już trzy razy, teraz mamy jeszcze rybki. Niesamowitą radość czerpiemy z widoku szaleństw, które wyprawiają ptaki na kaskadzie i na plaży obok niej, odpoczywa moje serce i  dusza, gdy na to patrzę...




Jeśli ktoś jest zainteresowany, to na zdjęciach widać kolejność prac, czyli wykopanie stawu, pogłębienie niecki, w której rybki przetrwają zimę,  umocnienie brzegów, rozłożenie białego podkładu, na to folii EPDM i wlanie wody. Potem obłożenie kamieniami. Te prace M. wykonał latem zeszłego roku. Fajnie się pisze wykonał, ale to był ogrom pracy. Wiosną tego roku po wyrośnięciu trawy powstała idea, a nawet konieczność powiększenia i podniesienia oczka. Zapewne fachowiec skrytykuje nasze działania, bo nie wylaliśmy betonu, na pewno można było to zrobić inaczej, może lepiej, a najlepiej wynająć firmę,  ale to nie z nami. Wszystkie prace w ogrodzie wykonujemy własnoręcznie i mamy nadzieję cieszyć się nim takim, jaki jest.

Późne lato 2019

Jesień 2019. Zaczęliśmy przekopywać ziemię pod trawnik.



Lato 2020

Oczko wodne w naszym poprzednim ogrodzie możecie obejrzeć   tu http://bibeloteka.blogspot.com/2014/07/oczko-wodne-oczkiem-w-gowie.html
Kochani, dziękuję wytrwałym, którzy dotrwali do końca postu. Dla mnie ten post będzie zawsze zapisem historii naszego życia, zmian które zmieniają nie tylko nas, ale i otoczenie wokół nas.
Życzę Wam miłego spędzania czasu i dbajcie o siebie. :))
Pozdrowień moc ślę znad mojego stawu.

18 komentarzy:

  1. Gdybym miał gdzie mieć takie oczko ... chyba, że będzie moda pod blokami robić taki to jestem za !

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne jest Wasze oczko wodne i roślinność też już cieszy oczy. Kwiaty się doskonale przyjęły,zaaklimatyzowały i sporo urosły. Oczko wodne to marzenie wielu właścicieli ogrodu. Uważam, że jest bardzo potrzebne i ważne. Relaksujący widok wody odpręży każdego człowieka, a obserwowanie baraszkujących ptaków sprawi nam wiele radości. Wiem, że nie jest to bardzo kosztowna sprawa ale wymaga sporo pracy aby były takie wspaniałe efekty jakie oglądamy na Twoich zdjęciach.
    Droga Cecylio, przesyłam moc pozdrowień:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Celu, urocze to oczko, jest fajnym akcentem w kazdym ogrodzie, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Efekt końcowy wspaniały!
    Podziwiam Was za wkład pracy, bo po kilku tegorocznych projektach, wiem ile kosztuje to wysiłku, ale jak wspaniale spuentowałaś, takie zmiany kształtują nas i przestrzeń wokół.
    Zachwyca nie tylko oczko, ale także towarzysząca mu roślinność.
    U mnie nie ma szans na żaden wodny projekt w ogrodzie. Już widzę oczami wyobraźni, jaką uciechę miałaby Luna, która tak kocha kąpiele w wodzie (jakiejkolwiek) :-))
    Pozdrawiam najserdeczniej.
    Anita

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne oczko wodne macie! W moim ogrodzie też kiedyś takowe było, pełne rybek i zielonych żabek, zawsze gdy je wspominam, to aż cieplej na sercu. Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne jest Wasze oczko wodne:)))u nas też mamy i też go doceniamy:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne oczko i wokół oczka. Ptaszki mają kąpiel. Naszym marzeniem jest oczko wodne. Jest w ogrodzie duży naturalny dół i jak nic byłoby duże oczko. Mamy jednak obawy, że trudno będzie w naszym wieku pielęgnować taki w naszym przypadku stawik. Ciągle jednak o tym myślimy, bo znacznie poprawiło by to mikroklimat w ogrodzie, a my spełnilibyśmy swoje marzenie.Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest idealne. 💞💞💞 Nic dodać nic ująć... Brawa za ostatnie zdania.
    Ogrom pracy, wkład własny, wspólna praca, i to co tworzymy własnymi rękoma jest najpiękniejsze ma swój urok, nie jakąś tam firma... Bo tak najprościej. Prawda. Gratuluję wykonania. Masz wspaniałego męża.. Wiem co to znaczy ciężka praca. Ale efekt końcowy, wspaniały. Przepiękne oczko i widać już ma gości. Ptaszki biorące kąpiel wyglądają uroczo... Fajniutkie. Tworzy się ekosystem, i to jest wspaniałe. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oczko jest urocze. W moim ogrodzie w tym roku, także powstało miniaturowe oczko wodne. Mam 14 rybek i kilka roślin, muszę dokupić rośliny oczyszczajace wodę bo co jakiś czas musimy ją wymieniać.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Oczko wodne jest przepiękne, no przepiękne. Wszystko sami wykonujecie i to wspaniale. :))) To praca Waszych rąk, to część Was, wspaniałe. Teraz zwierzątka mają nowy raj i widać na zdjęciach ich radość, taki magiczny widok. Moim zdaniem oczko jest idealne, ja wiem, że się może nie znam, ale podoba mi się i już. Cieszę się ,że tak Was raduje, że zwierzątka mają dom, kąpielisko. Jakby nie było, uradowaliście wiele istnień. :) Pozdrawiam bardzo serdecznie i jeszcze chcę napisać, że ukochałam pierwsze zdjęcie z wróbelkami, to na płocie, ideał. :))))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie Wasze oczko wygląda profesjonalnie😊 różnica między jesienią, a latem jest niebotyczna, wszystko tak pięknie rozkwitło. Stworzyliście raj nie tylko dla rybek i roślin wodnych! Zdjęcia z ptaszyną są przecudne❤❤❤ Podzielam zdanie na temat własnoręcznego wykonania prac przydomowych. Jakaż jest wtedy satysfakcja! Gratuluję Wam pomysłu i wykonania! BRAWO!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Szacun.:) Ogromny wkład pracy. Efekt - prześlicznie wyszło.:)
    Mnie ostatnio ucieszyły 4 małe pomidorki w skrzynce na balkonie.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ależ mnie zainspirowałaś! Dziękuję! A oczko bardzo pomysłowe i piękne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czarodziejskie oczko! Swietnie dobrane skałki i ta roślinność bujnie sobie wokół poczyna. Uwielbiam oczka, ale w poprzednim ogrodzie koty wyjadały mi rybki, doprowadzajac do bólu serca, mimo, że budowałam na dnie domki dla rybek. Nie wiedziałam, że i tam wsadzą swoje łapki. Teraz ze względu na małe dzieci, dla ich bezpieczeństwa zrezygnowałam z oczka, ale tęsknię za szmerem wody i tym lustrem okalanym dobranymi roślinkami. Trudno, było, minęło. Podziwiam wykonanie samodzielne przez Was tych prac z takimi efektami. My też w ostatnich 23 tygodniach zlikwidowaliśmy markizę na tarasie i samodzielnie wykonaliśmy obudowę tarasu z zadaszeniem trwały. Pracy ogromnie dużo, ale wyszedł duży "letni salon.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyszło pięknie i bardzo naturalnie, nie dziwota, że chętnych na kąpiel w takich okolicznościach przyrody nie brakuje. Marzy mi się oczko pośród ogrodowej zieleni niestety na razie miejsca brak, bo mój M woli jednak rozstawiać co roku basen, ale może kiedyś z tego "wyrośnie";-) Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję, efekt jest fantastyczny! Oczko bardzo solidnie wykonane, no i przepięknie urządzona rabata kwiatowa, całość jest zachwycająca!
    Nasze oczko jest tak na oko ze trzy razy większe, ale było zrobione około 20 lat temu i już porządnie zarosło, tak że raz do roku trzeba część roślin przycinać i wyrzucać. Rybek też mam zresztą nadmiar, bo mnożą się jak szalone, ale akurat znajomi urządzają oczko wodne, więc część tam przeniesiemy.
    Bardzo mi się podoba Wasza kaskada, zamierzamy właśnie coś takiego zrobić, przy okazji porządkowania brzegów, będę się inspirować Twoimi zdjęciami :).
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Oczko wodne jest po prostu prześliczne, gratuluję samodzielnego wykonania. Pewnie gdybym miała własne podwórko sama bym się pokusiła na zrobienie swojego. Mogłabym tak godzinami oglądać kąpiące się ptaszki i pływające rybki <3 Taki widok działa kojąco :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. Pozdrawiam serdecznie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...