Bibeloteka

Blog o tym, co mnie interesuje, cieszy i nie pozwala bezczynnie usiedzieć w miejscu.

środa, 12 lutego 2020

Delfty dla...

Kochani!
Już trzeci tydzień jestem poza domem, mam dużo czasu, który próbuję wykorzystać na blogowanie, ale   pisanie  bloga na komórce wcale nie jest takie proste, jak mi się wydawało.
Przeglądam więc zaczęte posty i próbuję je dokończyć. Okazuje się, że spreparowanie tekstu do już zamieszczonych zdjęć jest zajęciem trudnym, a może to dwutygodniowe resetowanie się tak na mnie działa. Wypoczęłam do tego stopnia, że nie za bardzo pamiętam, czemu ten post miał służyć, czy miałam jakiś na
niego pomysł, czy chciałam tylko pokazać kolejne biało-niebieskie skorupki, tym razem w wersji mini. Wszystkie maleństwa kupiłam w poprzednim życiu, bo w aktualnym zakupy  bardzo ograniczyłam.


środa, 5 lutego 2020

Jeszcze raz

 o łapaczach, bo obiecałam kiedyś napisać o kolejnym pomyśle na wykorzystanie serwetek.  Mam kilka pięknych serwetek od moich blogowych koleżanek, ale wyjmuję je od wielkiego święta, bo szkoda mi takich śliczności  na łapacze. Dotykam je delikatnie i myślę sobie ile pracy kosztowały i myślę z czułością o ich autorkach.
Z serwetek dawno kupionych zrobiłam kolejne łapacze i wykorzystałam  pomysł podpatrzony na Pinterescie. Dokupiłam  kilka bambusowych obręczy,  dobrze naciągnelam serwetki i obcięłam ich nadmiar po złożeniu dwóch części obręczy.  Połączyłam je dość luźno i  kilka tak spreparowanych serwetek  powiesiłam na ścianie.  Bardzo mi się spodobał ten pomysł, bo można tę kompozycję różnie wieszać i za każdym razem uzyskać nowy efekt.



niedziela, 26 stycznia 2020

Historia podwyższonej rabaty

Bardzo dawno nie pisałam o ogrodzie, ani o tym, co udało mi się w ostatnim czasie zrobić. Dzisiaj  więc o rabacie, która zrobiliśmy jesienią ponad rok temu.
Do naszego ogrodu nie można wjechać ciężkim  sprzętem i niestety mamy przez to duuuuużo  więcej pracy.  Każdy większy pojazd  musi się zatrzymać przed płotem od frontu domu i przesypać przez płot ziemię, czy inny materiał  do przedogródka, a potem musimy to przetransportować na tyły domu.
Mam z sąsiadem sporą  różnicę w wysokości  działek, moja jest położona dużo niżej, niż działka sąsiada, ale tę niedogodność zmieniłam na duży plus.  Aby zniwelować tę różnicę,  musiałam przy ogrodzeniu podnieść poziom ziemi, dzięki czemu  powstało ciekawe rozwiązanie, czyli podwyższona rabata. Żeby powstała, trzeba było przewieźć ziemię z przedogródka na tyły domu. Ziemię wozić trzeba było ręcznie przy pomocy taczki, Jak widać na zdjęciu pracowaliśmy na dwie taczki i kilka rąk.  Pracowali synowie, mąż i  najważniejszy pracownik - wnusia.

poniedziałek, 20 stycznia 2020

Królewski Ogród Światła w Wilanowie

A to by się nasz król Sobieski zdziwił, gdyby mógł zobaczyć swój ukochany Wilanów wieczorową porą.   Zobaczyłby wydrę pluskającą się w fontannie  na frontonie jego pałacu, zobaczyłby orszak wielmożów witających go po powrocie z odsieczy wiedeńskiej, swoją ukochaną Marysieńkę w powiększeniu, cuda po prostu, a to wszystko w technice mappingu.  Zdziwiłby się bardzo nasz król, gdyby zobaczył  tłumy ludzi, którzy spacerują po pięknych alejach ustrojonych w światła, alejach pełnych blasku, kolorów  i przepychu.
Wszyscy kierują pierwsze kroki na tyły pałacu, a tam czeka na nas feeria kolorów, drzewka ubrane w światełka, świecące altany i zaczarowane przejścia pomiędzy atrakcjami.
Największą atrakcją jest potężne lustro, przed  którym stale jest kolejka chętnych do zdjęcia. Ono raczej lustro udaje, ale efekt jest ciekawy. Za lustrem na dolnym tarasie rozgwieżdżone fontanny w złocie, srebrze i bieli. Swiatełka migają, zmieniają się w rytm muzyki, słychać piękny walc Dymitra Szostakowicza, a za chwilę dobiegają niepokojące  dźwięki  "Burzy" Vivaldiego. Wszystkie zmysły drgają w takt muzyki, otwiera się słuch i wzrok, żeby chłonąć te wrażenia.


środa, 8 stycznia 2020

Zwierzęta wokół nas

Kochani!
Piękny poranek skłonił nas do długiego spaceru po pobliskim lesie. Słońce świeciło, był lekki wietrzyk, idealna pogoda na kontakt z czystym powietrzem.  Zabrałam więc  aparat z nowym obiektywem i wyruszyliśmy na podglądanie przyrody. Zeby spotkać ciekawe zwierzęta, nie musimy nawet  wchodzić do puszczy, łosie kryją się wśród niewysokich zarośli, pomiędzy łanami uschniętych nawłoci. Ich ślady można łatwo znaleźć na okolicznych polach, bo krążą po nich w poszukiwaniu jadła.
Przedwczoraj już widzieliśmy mamę z jednym małym lub jedną małą. Tym razem liczyliśmy na bliższe spotkanie i rzeczywiście, oto dowód.

niedziela, 29 grudnia 2019

Chińskie smoki na Bemowie

Kochani.
Dziękuję Wam gorąco za wszystkie odwiedziny i życzenia.
Dzisiaj w ramach odpoczynku między świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem przedstawiam Wam coś zupełnie nie na temat, no może z drobnym wyjątkiem. Jeśli mieszkacie  w Warszawie lub macie blisko   to zachęcam Was do odwiedzenia Fortu Bemowo, jeśli macie dalej też Was zachęcam, a jeśli macie mniejsze dzieci to zachęcam podwójnie...
Cóż tu w Forcie  Bemowo się dzieje? Mnóstwo świateł, feeria barw, niesamowite stworzenia, i te prawdziwe i te mniej realne, najprawdziwsze  chińskie  smoki,  papugi w klatkach, fragment terakotowej armii, zespół muzyczny złożony ze zwierzaków... Otwarte buzie dzieci, śmiejące się oczka i bieg do kolejnej atrakcji, bo może jest tam coś jeszcze ciekawszego? Nie, jeszcze raz trzeba wrócić do pijącej mleko pandy, a tu już nęcą kolorowe motyle, a tam pawie wśród kwiatów rozłożyły piękne kolorowe ogony ... Sama nie wiedziałam, co oglądać najpierw...Zobaczcie sami tylko małą  część...

wtorek, 24 grudnia 2019

W Święta bez pośpiechu...



Niech te piękne Swięta Bożego Narodzenia staną się źródłem
 samych miłych chwil, życzliwości i radości. 
Jeśli czekacie na piękne prezenty to ich  Wam życzę, 
jeśli macie marzenia - niech Wam się spełnią,
 jeśli narzekacie na nawał pracy,
 po prostu siądźcie wygodnie i odpocznijcie.
Nie dajcie się troskom, cieszcie  się tymi pięknymi świętami...

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...