Bibeloteka

nie tylko o zbędnych ozdobach, ale o wszystkim, co mnie interesuje, cieszy i nie pozwala bezczynnie usiedzieć w miejscu.

poniedziałek, 14 lipca 2014

Pierwszy patchwork

 Rok temu zaczęła się moja przygoda z szyciem patchworków.  Pierwsze dwa małe służyły jako poligon doświadczalny  i nigdy nikt nie ujrzał mojej porażki. Wszystkie możliwe błędy w nich zawarłam, a szyłam na starym Łuczniku. Kilku specjalistów od sprzętu szyjącego orzekło, że do pikowania maszyna się nie nadaje. Taka byłam zmotywowana, że kupiłam nową. Nauczyłam się w lot lotu trzmiela, czyli pikowania z wolnej  ręki.
Nie wiem, jak to się stało, że porwałam się na blok  zapodany przez  blog  Świat łat, pracowałam  z zapałem niesamowitym, jeszcze nie miałam noża krążkowego, maty, ani innych wspomagaczy,  kroiłam zwykłym nożem  i szyłam  w transie. Materiały, z których korzystałam stanowiły wypadkową wszystkiego, co miałam w szufladzie.  Żeby nieco uspokoić kolorystykę, połączyłam bloki  patchworkowe z jednokolorowymi,  na niektóre naszyłam aplikacje. Pikowałam tylko jednokolorowe bloki, ale   ich nie wyrównałam  do jednakowych rozmiarów...   Dlatego też zbliżeń nie robię i nie pokazuję.
Wymiary: 200cm na 150cm.





Dlaczego dzisiaj o patchworkach? Dużo wcześniej zajmowałam się znacznie mniejszymi gabarytowo projektami. Kolejność powinna być chronologiczna, ale...
Wczoraj wieczorem  zaczęłam pisać ten post, a dzisiaj pod postem o wiankach  znalazłam komentarz od Joanny,  która mnie zainspirowała do zajęcia się patchworkiem i to dokładnie  tym  blokiem. Metafizyka? Nic więcej nie dodam.
Pozdrawiam serdecznie

2 komentarze:

  1. Rzeczywiście jakaś telepatia działa:) Dla mnie to wspaniała wiadomość, że Twój pierwszy blok mojego tutoriala!!!! Patchwork, jak na pierwszy dosyć duży, wygląda całkiem dobrze. Gęsto wypikowany, świetnie dobrany kolorystycznie. Ja bardzo długo szyłam na Łuczniku, sporo patchworków na nim powstało. Może dlatego pozostał mi sentyment do starych maszyn, do smarowania coraz to. Pozdrawiam Cię serdecznie, fajnie by było, gdyby się okazało, że blisko mieszkamy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo jesteś łaskawa dla mojego wyrobu, doceniam i dziękuję. Mieszkam pod Łodzią, ale często bywam w Warszawie, może więc mamy jakiś wspólny mianownik, oprócz patchworków.
      Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. Pozdrawiam serdecznie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...