Kilka miesięcy temu zachwycałam się lubelską wystawą "Co babie do pędzla", która kilkuset tysiącom odwiedzających pokazała, że kobiety były wspaniałymi, zdolnymi artystkami. Potrafiły to udowodnić mimo wielu przeszkód, bo musiały pokonać uprzedzenia, bariery edukacyjne, społeczne i ekonomiczne. Zauroczyły mnie wtedy wszystkie ich prace, ale szczególnie wielkie wrażenie zrobiły na mnie obrazy Małgorzaty Łady - Maciągowej. Minęło kilka miesięcy i z okazji 145 -lecia urodzin malarki w jej rodzinnym mieście-Siedlcach przygotowano wystawę "Kobieta z paletą". Musiałam być w Siedlcach i zachwyciłam się ponownie. Nie dziwi mnie, że malarka nazywana jest poetką subtelnej linii, mistrzynią kameralnych form i symfonii barw.
Relacje z wystawy lubelskiej znajdziecie tutaj i tu