Od wielu lat nie świętuję hucznego Sylwestra, wręcz przeciwnie, zamykam rolety w oknach, żeby nie słyszeć frajerwerków i spędzam tę noc tak, jakby nie było w niej nic szczególnego.
Nie mam konta na FB i nie prowadzę żadnej sprzedaży.
piątek, 2 stycznia 2026
piątek, 26 grudnia 2025
To nie tuż tuż, ale już... są Święta.
Niech światło Gwiazdy Betlejemskiej
rozjaśnia Wam każdy dzień ,
niech te Święta przyniosą Wam
głęboki spokój i wzajemną życzliwość.
Wszystkim, którzy przeżywają trudne
chwile życzę nadziei i wiary w lepsze dni.
sobota, 22 listopada 2025
Jesiennie, ale pięknie.
Nie wiem, kiedy i jak minął czas wczesnej jesieni, mam wrażenie że obudziłam się w listopadzie. Świat i przyroda poszły do przodu, a ja stoję ciągle w jednym miejscu. Skoro się więc już obudziłam, to muszę się podzielić z Wami kilkoma zdjęciami, które jednak udało mi się zrobić tej jesieni. Jak zwykle ogród zachwycał kolorami, teksturami, owadami i zapachami . Patrzenie na te cuda było ogromną przyjemnością. Mam bardzo dużo roślin, które dopiero jesienią ukazują swoje piękno.
czwartek, 30 października 2025
Róże
Długo mi zeszło, zanim siadłam do pokazania najpiękniejszych róż z wystawy w Kutnie. Jedynym wytłumaczeniem jest to, że zastygłam przed telewizorem obserwując zmagania uczestników Konkursu Szopenowskiego. Ponieważ trwały tenisowe rozgrywki w Azji, to też chętnie zaglądałam na stacje sportowe. Jaki prosty i klarowny jest tenis i większość gier, w których liczone są punkty i tylko one decydują o wygranej. Jak natomiast wybrać najpiękniej wykonane utwory na fortepianie? to prawdziwa sztuka, nie dziwi mnie, że genialni wykonawcy nie podejmują się działalności jako jurorzy(np. Krystian Zimmermann) Słuchałam z zapartym tchem głosów gości komentujących popisy w programie Kultura, jak bardzo można się różnić w odbiorze muzyki... Ja wiem swoje, mnie podbiła gra Księżniczki Marysi, szkoda, że zdobyła tylko IV miejsce, zresztą wszystkie panie były świetne!!!
W końcu czas na róże.
Jak pisałam w poprzednim poście , byłam w Kutnie w deszczową sobotę po upalnym piątku, Niestety, efekty upału były widoczne na kwiatach, dość zmęczonych gorącem poprzedniego dnia.
Przedstawiam te, których urodzie nie zaszkodziła pogoda, a i nam podobały się najbardziej. Nie dodaję opisów, wiadomo, jaka róża jest, każdy widzi.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)