Nie mam konta na FB i nie prowadzę żadnej sprzedaży.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drzwi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drzwi. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 czerwca 2018

Trochę picu

nie zaszkodzi. Nie mam tu bynajmniej na uwadze kadzenia, czyli prawienia miłych słówek niekoniecznie prawdziwych. Moje picowanie polega na łączeniu  gotowych mebli  już przeze mnie postarzonych z wypatrzonymi podczas bazarowych wypraw dodatkami.  Te dodatki to wszelkiego rodzaju nadstawki, korony duże i małe, które nie wyglądały  za dobrze samodzielnie, natomiast jako ozdoby sprawdzają się świetnie i trochę  podpicowują stare mebelki. Ale może to tylko mi się tak wydaje, ważne, że bardzo je lubię i kiedy trafiam na jakiś bazar to chętnie przygarniam takie korony.
W łazience taka nadstawka ozdobiła  stary narożny mebel, któremu  dodałam piękne szklane gałki.  Wieszak obok to stary wieszak, od którego odpadł uchwyt do wieszania, wystarczyły trzy haczyki, dwa ozdobniki  i mam oryginalny wieszaczek na ręczniki.



 

Nadstawka od kredensu też została podpicowana koroną i znalazła miejsce w mojej pracowni. Mam wrażenie, że się postarzała w nowym domu, ale to chyba przez brak światła.



Na koniec tych picowanek zostawiłam przedpokój z wymarzonymi  drzwiami,  na które czekaliśmy aż 13 tygodni, wyobrażacie to sobie? Nad wyjściem do wiatrołapu zawisła kiedyś brązowa półka z poprzedniego domu, przemalowana na biało i teraz też praktycznie pełni funkcję korony. 



Ogród pochłonął mnie tak totalnie, że rzadko siadam do komputera, a przecież muszę się z Wami podzielić nowymi pomysłami.
Serdeczności moc Wam przesyłam.:))

poniedziałek, 7 lipca 2014

Drzwi mnie napadły

Pisałam poprzednio, że dużo się u mnie działo w ciągu ostatniego miesiąca, oprócz sanatorium (tam pobyt zawsze jest za krótki), wyskoczyliśmy z mężem na kilkudniową wycieczkę. Mąż robił aparatem zdjęcia mnie, sobie i zabytkom w Bernie, a ja korzystałam z telefonu i zupełnie przypadkiem aparat w telefonie  zerknął w stronę, gdzie nie spodziewałam się ujrzeć super obiektu. Jakież było moje zaskoczenie, gdy i mój wzrok natknął się na bardzo ładne wejście. Tym sposobem przedstawiam drzwi, które dokonały zmasowanego pozytywnego ataku na moje poczucie estetyki




Wiem, wiem, są za nowe, za błyszczące, za piękne, ale te poniżej też mnie napadły. Są to wejścia do piwniczek przy samej ulicy, na ogół zakrywają ich zawartość, a jak solidnie są zamknięte.


A tu, proszę, otwarte i zapraszają, a jaki swojski klimacik.

Ciąg dalszy nastąpi.... 
Pozdrawiam serdecznie.

//Pinterest widget