Kilka lat temu w klamociarni spotkaliśmy taką wieeeelką komodę. Początkowo przeraziłam się jej gabarytów, ale gdy podeszłam bliżej i zobaczyłam drzwiczki, długo nie musiałam się zastanawiać. Na drzwiczkach były wyrzeźbione lwy, najprawdziwsze lwy Lannisterów. Byłam w trakcie czytania IV części Gry o tron i zafascynowana całą sagą R.R. Martina. Decyzja więc zapadła, mimo obaw, gdzie wstawić taki potężny toporny mebel. Wiecie jak polakierowane są meble niemieckie, czy holenderskie, nie podobają mi się w takim wydaniu... W takim jak niżej to zupełnie inna sprawa...
Nie mam konta na FB i nie prowadzę żadnej sprzedaży.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świecznik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świecznik. Pokaż wszystkie posty
piątek, 19 czerwca 2020
piątek, 14 czerwca 2019
Czwórko, dziękuję za "Muszelkowe ozdoby na zimę"
Program czwarty Polskiego Radia znałam od lat, ale o tym, że przeszedł metamorfozę i jest inny niż wszystkie radia nie wiedziałabym, gdybym jakiś czas temu nie otrzymała maila od wydawcy tego programu. Zostałam zaproszona do programu czwartego do audycji p..t. Najlepszy dzień tygodnia,
„ Zajęcia praktyczno -techniczne. Audycja polega na zaprezentowaniu ciekawych pomysłów ze świata blogowego i odbywa się w każdy piątek o godz 8.00. Pani wydawcy tego programu wpadły w oko moje wyroby z muszli i dzisiaj ... już jestem po programie.
Dlaczego Czwórka to dość nietypowe radio? Bo można je oglądać w internecie lub słuchać, ale nie w radiu, tylko na komórce.
W budynku Polskiego Radia byłam po raz pierwszy. Studio radiowe to miejsce szczególne, panuje tu półmrok, drobinki radiowego pyłku aż migoczą w sztucznym świetle. To miejsce zmusza do zniżenia głosu, wytłumia, no magia po prostu. Tajemniczości dodają wszystkie urządzenia, a atmosfera po prostu przeniosła mnie w inny wymiar lub na inną planetę. Wszystko było magiczne...
Tak się zastanawiam, czy kiedykolwiek mogłam pomyśleć, że będę w prawdziwym radiu? Nawet o tym nie marzyłam, a wniosek z tego? Bez względu na wiek korzystajmy z tego co nam życie przynosi, chwytajmy każdą szansę, która może nas wzbogacić w przeżycia, dodać pozytywnej energii, wzmocnić naszą samoocenę.
Spełniajmy marzenia, nawet te najprostsze, czasami wystarczy tylko chcieć i nie bać się podejmowania nowych wyzwań.
Tak się zastanawiam, czy kiedykolwiek mogłam pomyśleć, że będę w prawdziwym radiu? Nawet o tym nie marzyłam, a wniosek z tego? Bez względu na wiek korzystajmy z tego co nam życie przynosi, chwytajmy każdą szansę, która może nas wzbogacić w przeżycia, dodać pozytywnej energii, wzmocnić naszą samoocenę.
Spełniajmy marzenia, nawet te najprostsze, czasami wystarczy tylko chcieć i nie bać się podejmowania nowych wyzwań.
Miałam cztery wejścia po cztery minuty, w trakcie których pokazałam prawie wszystkie moje muszelkowe tworki, atmosfera w studiu była bardzo miła, z prowadzącym program Kubą (przesympatyczny Jakub Jamrozek o pięknym, aksamitnym głosie) udało się nam zrobić wiszącą ozdobę z muszelek. Dla mnie było to całkowicie nowe doświadczenie, trochę stresu i naprawdę spora dawka emocji.
Na razie można tu przeczytać i posłuchać Muszelkowe ozdoby na zimę
Dziękuję za świetną atmosferę i miłą zabawę.
Aby obejrzeć moje posty o muszelkach, wystarczy w etykietach nacisnąć "muszelki"
sobota, 17 września 2016
Do trzech razy sztuka - wianki
Witajcie, kochani.
Jestem ciekawa, czy cieszycie się spóźnionym latem, czy jest ono dla Was przekleństwem? Dla mnie każda pogoda jest dobra, pod warunkiem, że mam zapewnione ciepełko dla ciała, bo na zimno mam uczulenie.
Siły twórcze dopadają mnie fazami, tym razem padło na wianki i wreszcie zmierzyłam się z wiankami papierowymi, oczywiście nie mogłam poprzestać na jednym. Od dawna się przymierzałam, ale ciągle były sprawy ważniejsze, zresztą myślę, że wszystko pojawia się w naszym życiu w odpowiednim momencie, przynajmniej mam taką nadzieję. W naszym domu kawę parzymy w prostym zaparzaczu z Ikei, czyli nie używamy filtrów, więc kupiłam, niestety, prostokątne filtry do herbaty, które podczas składania bardzo się spłaszczyły i całość wyszła smutno. Znalazłam niemiecką książkę kucharską, której na pewno nie przeczytam i zdecydowałam się (naprawdę z bólem serca, bo książki kocham) przeznaczyć kilka kartek na wykończenie wianka, dodały trochę kolorytu, ale to nie było do końca to, o co mi chodziło.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

