Dobry wieczór, kochani, wpadam tylko na chwilę, żeby powitać nowych gości i zainaugurować sezon jesienny.
Na bazarku wczoraj dostrzegłam piękne wrzosy, które okazały się wrzoścami. Z mojej fascynacji ogrodniczej pamiętam, że wrzosy powinno się sadzić wiosną, a wrzośce właśnie jesienią, w tamtym roku wypróbowałam ten sposób, niestety wrzośce tej próby nie wytrzymały. W tym roku kupiłam je tylko dla ozdoby domu. Tak klimatycznie bywa wieczorami.
Oczywiście zawsze na bazarku się przytrafi jakaś nowa serwetka, doniczka...
Po raz kolejny winogrona o wybornym smaku i warzywka, pomidorki zielone, żółte już zjadłam i nie zdążyłam obfocić.
Do jabłek dodałam cynamon, imbir i kardamon, teraz są doskonałym dodatkiem do ciepłych serków owczych, które mój M. przywiózł z Bieszczad (sic!)
A propos, może ktoś już na to wpadł, ale mam super pomysł, w jaki sposób przy wkładaniu gorących przetworów do słoików ich nie brudzić. Zwykłe lejki mają za małą średnicę, ale ja używam lejka do wsypywania soli ochronnej do zmywarki, oczywiście po wyparzeniu. Widzicie średnicę? czyściutka, szybka praca.
Kochani, mam nadzieję, że wkrótce będę miała więcej czasu i nadrobię zaległości.Tymczasem życzę Wam pięknego słonecznego weekendu. Do następnego razu.









