piątek, 24 grudnia 2021

W oczekiwaniu...


 Zdrowych, pogodnych i spokojnych 

Świąt Bożego Narodzenia

życzę wszystkim moim miłym gościom .

niedziela, 19 grudnia 2021

Gwiazdy i gwiazdki - diy


Dzisiaj post roboczy. Przychodzę do Was z kolejnymi dekoracjami poczynionymi ze starego kalendarza. Pomysł na gwiazdy podejrzałam w internecie, a ponieważ jest w miarę prosty pozwoliłam sobie na ich zrobienie.  Jeśli pamiętacie jak się robiło wachlarz z papieru, to żadna trudność, wystarczy złożyć go na pół i skleić jego  końce. Otworków można nie robić, oszczędzając sobie pracy i nerwów.

Potrzebujemy:  kartkę z kalendarza, linijkę, którą odmierzymy odległości, ołówek do zaznaczenia linii na kartce, nici do przewiązania wachlarza w połowie, nożyce do wycięcia ozdobnych końców oraz... bardzo silnych dłoni do wycinania ozdobnych  otworów, nie posiadam specjalistycznego nożyka, a złożona  kartka jest jest bardzo gruba. Na początek można wypróbować  papier do drukarki, bo jest po prostu miękki,  żałuję, że nie zaczęłam od niego. Widzę niedoskonałości, ale nie zawracam sobie nimi głowy, bo dzięki recyklingowi mam własne  gwiazdki za darmo.

niedziela, 12 grudnia 2021

Choinki shabby

 

Mini choinki bardzo lubię robić, a gdy mnie najdzie ochota, to z rozpędu nie poprzestaję na jednej, tylko pracuję dopóki mam siłę, pomysły i materiały z recyklingu.  Jeśli znacie mnie dłużej to wiecie, że sporo już tych ozdób zrobiłam: wianki, bombki, choinki, malutkie ozdoby z muszli ... Dzisiaj też mogę śmiało napisać, że choinki  powstały z tego, co mam pod ręką. Przez lata zgromadziłam sporo zapasów koronek, gipiur, serwetek, przypinki,  a teraz czas to wykorzystać. Wiecie co jeszcze mnie cieszy podczas pracy nad takimi samodzielnie robionymi ozdobami? Mam gwarancję, że są niepowtarzalne, nikt inny takiej ozdoby nie ma, to wartość dodana  każdego rękodzieła. 

niedziela, 5 grudnia 2021

Z tego, co pod ręką.

 

To już drugie święta Bożego Narodzenia z nieproszonym gościem- pandemią. Powoli do większości z nas dociera, że będziemy się z nią zmagać jeszcze przez jakiś czas, więc uzbrajam się w cierpliwość i nie tracę nadziei, że będzie lepiej. Ze swojej strony robię wszystko, co trzeba,  zaszczepiłam się po raz trzeci, staram się  unikać zatłoczonych miejsc  i zabieram się do przedświątecznych  przygotowań. To już kolejny rok, gdy ograniczyłam zakupy, tak naprawdę to niczego nowego z ozdób nie kupuję i bardzo świadomie pewnych sklepów unikam. Również dlatego, że  denerwuje mnie świąteczna muzyczka, która rozbrzmiewa w galeriach już od połowy listopada, napędzając konsumpcjonizm i rozbudzając nasz apetyt na zakupy.