Bibeloteka

nie tylko o zbędnych ozdobach, ale o wszystkim, co mnie interesuje, cieszy i nie pozwala bezczynnie usiedzieć w miejscu.

wtorek, 23 czerwca 2015

W babcinym saloniku

Witajcie, moi  kochani stali i nowi goście.
Dziękuję tym z Was, które już przyłączyły się do mojej patchworkowej zabawy, zachęcam pozostałe,   na każdy pozostawiony komentarz odpowiem po jej zakończeniu.
Wiecie, jak kocham starocia i ich bielenie, z drugiej strony lubię  też "dworkowe" klimaty,  styl romantyczny i vintage i bądź człowieku mądry, pogódź to wszystko. Najbardziej lubię meble z odzysku "z duszą" często je przemalowuję, a czasami zostawiam bez ingerencji  z prostego powodu, bo na razie nie mogę się zdecydować i czekam aż pomysł dojrzeje do realizacji.
Pokazywałam  już pojedyncze meble, a teraz przedstawiam Wam pokój wypoczynkowy, w którym  wygodnie spędzamy czas, a który jest wyposażony w bibeloty i meble z odzysku.

Podejrzewam, że Was trochę zaskoczyłam mieszczańskim klimatem mojego  saloniku. Na szczęście moje zamiłowanie do bieli i przecierek znalazło ujście w mieszkaniu, które Wam już pokazywałam. W takim duchu mogłabym i chciałabym mieć też cały dom, na razie jednak wszystko czeka na pomysł.

Jednym z moich ostatnich nabytków jest stolik, w którym urzekły mnie zdobienia i  lwie łapy.

Obraz Żanety Fil przywiozłam z Wilna, witrynę też już znacie. Skórzane meble wypoczynkowe Kler uległy takim zmianom, że dorobiłam u tapicera zdejmowane  nakrycia i postanowiłam:  Nigdy więcej skórzanych mebli.


MKC
Do pewnego momentu spóźniałam się z przewidzianą co miesiąc książką, a dzisiaj chcę przedstawić pierwszą  przeczytaną w ciągłych  rozjazdach, pociągu i oderwaniu od komputera. Tak, tak komputer wcale nie sprzyja czytaniu książek, chociaż czytamy zaprzyjaźnione blogi.
Ogień i woda  Pauline Rowson  to porządny kryminał. Mimo, że autorką jest kobieta, narrację w pierwszej osobie prowadzi mężczyzna po przejściach. Malarz marynistyczny od dziesięciu lat w szczęśliwym związku z piękną  i ambitną żoną, traci w pożarze przyjaciela. Kiedy znajduje zaszyfrowany list,  stara się wyjaśnić przyczynę śmierci serdecznego druha. Co kilka stron narratorowi udaje się odsłonić kolejne tajemnice z  przeszłości, jakby zdejmując kolejne  zasłony sięga do swoich najtragiczniejszych  przeżyć. Podążamy z bohaterem przez typowe dla takiej prozy zasadzki, wszystkie drogi prowadzą do rozstrzygnięcia zagadki, jest też trochę romansu. Przyzwoita historia, nieustępująca poziomem innym powieściom kryminalnym. W sam raz na jazdę pociągiem.

27 komentarzy:

  1. Tez lubie takie starocie , stoliczek piekny i to biureczko w tle...rewelcja:) lece zapisac sie na Twoje cukierasy:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że się przyłączyłaś.
      Pozdrawiam.:)

      Usuń
  2. Ja starocie "kocham" dopiero od niedawna. I powoli mój dom się nimi zapełnia
    ale do mojej "wizji" to jeszcze daleko, daleko....
    Piękny stolik wypatrzyłaś.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też Cię pozdrawiam, kwestia czasu i dom sam Ci się zapełni.:))

      Usuń
  3. Lubie "starocie'' nadają niepowtarzalny klimat;)
    Zdobienia w stoliczku rewelacja;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię tak na bogato. Pozdrawiam cieplutko.:))

      Usuń
  4. Cudny nowy nabytek. Bogate zdobienia.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami znajduję takie perełki na naszym bazarku.
      Pozdrawiam.:))

      Usuń
  5. Ale stolik wypatrzyłaś, piękne zdobienia!
    Bardzo podobają mi się lampy z ceramicznymi podstawami stojące obok kanapy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam lekkie odchylenie na temat kobaltu i Delft, dom po prostu nimi zarasta.
      Pozdrawiam cieplutko.:))

      Usuń
  6. Taki stolik.....marzenie!!! Wspaniały nabytek a całość ma swój klimat :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem dość nowoczesną kobietą, a ten klimat, o dziwo, akurat mi odpowiada.Serdecznie pozdrawiam.:)

      Usuń
  7. Salonik w sam raz dla mnie:)))uwielbiam takie klimaty:)))bardzo lubię bielone meble ale jak nie ma potrzeby ich malować to chętnie zostaje przy takim klimacie:)))kryminały lubię czytać najbardziej i przeczytałam ich w swoim życiu mnóstwo:))))dlatego chętnie skorzystam z Twojego polecenia:)))))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno znasz serię Marka Krajewskiego, a najbliższym poście przedstawię jego kryminał.
      Pozdrawiam.:))

      Usuń
  8. Ja też lubię takie klimaty. Twój stolik bardzo mi się podoba. Te zdobienia to cacuszko.
    Lubię Twoje style i meble bielone.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze znajdziesz dla mnie miłe słowo. Pozdrawiam.:))

      Usuń
  9. Uhuhu! Stolik jest boski! Zawsze marzyło mi się coś podobnego ale poszłam w stronę prostoty i już za późno. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja prostota jest mi też bardzo bliska i wcale nie taka prosta, bo masz piękne wnętrza.
      Pozdrawiam.:))

      Usuń
  10. Wspaniały klimat w tym saloniku...piękne meble...ja również lubię taki styl i vntage i schaby chic...trudno je pogodzić w jednym pokoju...pozdrawiam cieplutko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to jest największy problem, że trudno się zdecydować na jeden styl, kiedy podobają się wszystkie, prawda?
      Pozdrawiam.:))

      Usuń
  11. Śliczny ten stolik, rasowy jak prawdziwy anty i te zdobienia. Wnętrze saloniku smakowite. Ważne, żeby oddawało charakter właścicielki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stolik ma jeszcze piękne łapy, których nie pokazałam i podejrzewam, że ma coś wspólnego z antykiem.
      Pozdrawiam.:))

      Usuń
  12. Salonik niezwykle klimatyczny i chętnie bym w takim spędzała czas, a mebelki rewelacja:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mnie cieszy taka recenzja.
    Pozdrawiam.:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Klimatyczny salonik...uwielbiam starocie i eklektyzm.....i jeszcze oczywiście odcienie brązu....
    Książka wygląda na intrygującą....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taka porządna sensacja, akurat na wakacje. Eklektyzm jest ponadczasowy i bezpieczny, bo wszystko można tak nazwać.
      Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
  15. Bardzo lubie dworkowe wnetrza, do tego w moim domu zmierzam. Powoli, drobnymi kroczkami.
    Piekny mebelek.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. Pozdrawiam serdecznie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...