Bibeloteka

nie tylko o zbędnych ozdobach, ale o wszystkim, co mnie interesuje, cieszy i nie pozwala bezczynnie usiedzieć w miejscu.

poniedziałek, 10 listopada 2014

Skarby ze strychu

Witam Was cieplutko w to piękne Święto
 15 lat temu po generalnym remoncie zamieszkaliśmy w domu z lat 60-tych. Nie znaliśmy poprzednich właścicieli, wszystko organizował pan z pośredniaka, ale po odwiedzeniu strychu wiedziałam, że mieszkał tu nauczyciel, znalazłam stare zapiski, strzępy konspektów, zeszyty, ilustracje,  bardzo stare książki i wszystko to zapakowaliśmy do walizki, należącej zapewne do poprzedniego właściciela. Zakonotowałam sobie, żeby kiedyś zrobić porządek, ale nie mogłam się za to  zabrać z powodu ciągłego braku czasu. Zresztą co to znaczy porządek? Wyrzucić? Jakoś nie miałabym serca oddać tych staroci na makulaturę, miałam wrażenie, że w tej walizce został zamknięty kawałek czyjejś duszy. Ot, sentymenty. Dzisiaj na strychu wywieszałam naszą biało-czerwoną i natknęłam się na zapomnianą walizkę. Ponieważ miałam trochę czasu, przejrzałam to wszystko. 

Ziuk, czyli Józef Piłsudski. Pokazuję też daty pochodzenia zdjęć.

Nie pochód, nie przemarsz, a Rewja 11 listopada 1929r. Piechota, Orkiestra Pierwszego pułku Szwoleżerów i Strzelcy Podhalańscy
Za 15 lat te zdjęcia będą miały 100 lat. Jest jeszcze trochę fotografii, też je kiedyś pokażę.


Kartka z gazety. Na odwrocie portretu Marszałka przytoczono jego przemówienie, w którym wylicza, że miliony i miliardy są potrzebne na zreformowanie państwa. "Trzeba więc ogromnego wysiłku, żeby tym zadaniom podołać. Praca to na pokolenia całe."

Czy byłby dumny z tego, co osiągnęliśmy?
Serdecznie Was pozdrawiam, dziękuję za każdy komentarz  i zapraszam.

8 komentarzy:

  1. Dziękuję Ci za ten post, w ten dzisiejszy dzień....to plaster miodu na moją duszę:) I wiesz, co cudowna z Ciebie kobietka :) potrafiłaś docenić czyjąś pasję i jeszcze tak pięknie o tym piszesz...zaklęta czyjaś dusza, myślę, że tak właśnie jest i ocaliłaś piękny kawałek historii:)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzruszyłaś mnie tym komentarzem, dziękuję i miłego świętowania życzę.

      Usuń
  2. Bardzo cenne pamiątki. Z przyjemnością je obejrzałam.
    Niestety zabrakło tego pokolenia, o którym mówił marszałek.

    Serdeczności zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde z kolejnych pokoleń miało straszne doświadczenia, bardzo chciałabym, żeby nasze pokolenie zostawiło po sobie piękne dziedzictwo, które będzie kontynuowane przez nasze dzieci. Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  3. Wpuść mnie na swój strych ja Ci zrobię porządek ale pewnie parę dni mi to zajmę. To dopiero bym była w swoim żywiole. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta walizka była jedyną rzeczą, którą zastaliśmy, ale zapraszam Cię serdecznie. Pozdrowionka zasyłam.

      Usuń
  4. Piękna pamiątka.Mam też podobne w domu z tym ,że oryginalny obraz Marszałka jest przekazywany w rodzinie kolejnemu pokoleniu
    Lubie takie wspominki
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Historia bywa bardzo przewrotna, dawniej zakazani teraz są bohaterami. Czy portret Marszałka już pokazywałaś? Ostatnio pokazałaś obraz brata i wnusi. Pozdrowionka przesyłam.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. Pozdrawiam serdecznie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...