Bibeloteka

nie tylko o zbędnych ozdobach, ale o wszystkim, co mnie interesuje, cieszy i nie pozwala bezczynnie usiedzieć w miejscu.

czwartek, 9 października 2014

Niespodzianka po słowackiej stronie

Witam Was gorąco piękną tęczą, która rozpostarła swe ramiona nad bieszczadzkimi wędrowcami. Wracałyśmy z Wetlińskiej do Cisnej,  przeżycie było niesamowicie metafizyczne, wszyscy zatrzymywali się na obwodnicy i pstrykali zdjęcia.

A teraz zapraszam na słowacką stronę Bieszczadów.  Tutaj życie płynie normalnie i powoli w obrębie rusińskich wsi, które trwają od wielu pokoleń, nie są to tereny bogate, nie ma turystyki, a i góry nie tak ładne jak nasze. Nie robiłam zdjęć, które mogłyby sprawić komuś przykrość, ale widać gołym okiem, że nasi sąsiedzi mają duży problem ze społecznością romską,  ale to tak na marginesie.
Nie zdradzę na razie dokąd jedziemy, bo roześmiałam się w głos na wiadomość, że pochodzenia twórcy pop-artu  należy szukać po słowackiej stronie, ale chcieliśmy to sprawdzić u źródła. Więc pojechaliśmy...
                                                              podziwiając widoki,

                                            po drodze mijając  stada krów,

zbierając z rosnących wzdłuż trasy jabłoni  zdziczałe jabłka

Dojechaliśmy do miasteczka Medzilaborce. Na wzgórzu przyciąga uwagę cerkiew p.w. Świętego Ducha, wzniesiona w 1949 roku w stylu staroruskim)

 

 Czy poznajecie tę sylwetkę?
zdjęcie z Wikipedii

Ten pomnik -fontanna przedstawia  bohatera naszej wycieczki czyli   Andy'ego Warhola, twórcę stylu pop-art. Medzilaborce są znane przede wszystkim z Muzeum Sztuki Nowoczesnej,  w którym prezentowane są prace artysty,  oraz jego brata Paula i bratanka  Jamesa. Ci jednak noszą nazwisko Warhola. Rodzina Warholów przed emigracją do Stanów Zjednoczonych mieszkała we wsi Miková (17 km na zachód od miasta). Muzeum zostało otwarte staraniem miejscowej społeczności rusińskiej w 1991 roku.  Więcej informacji znajdziecie tutaj  i tutaj. Dla naprawdę zainteresowanych podaję ciekawe linki, a najciekawszy jest ten, (naprawdę warto zajrzeć) o zaskakującym pochodzeniu artysty, który sam twierdził, że  jest znikąd. Nie mnie osądzać, czy artysta był Słowakiem, Rusinem, czy Amerykaninem (urodził się w USA)tym ciekawsza jest ekspozycja w Muzeum. Nam bardzo podobały się prace artystów  Bambi i Banksy, dla których Warhol był inspiracją.

Poniżej kilka zdjęć największego w Europie zbiornika wody pitnej Starina,   którego szukaliśmy przez kilka godzin, a na  który i tak nie można  wejść.  I taka nauczka na przyszłość, nie wszystkim przewodnikom można wierzyć. Dla zainteresowanych  tu  informacje.

 "Chatka"z dobrym widokiem na tamę i zalew


I to wszystko z tegorocznej wyprawy w Bieszczady. Mam nadzieję, że chociaż trochę pokazałam Wam piękno tych gór i zachęciłam do ich odwiedzenia.

Żegnam się z Wami i z Bieszczadami niecodziennym widokiem przepięknej tęczy.
Pozdrawiam Was serdecznie, dziękuję za odwiedziny  i komentarze. Zapraszam do siebie na kolejne spotkania, raczej już  z prozą życia.

4 komentarze:

  1. To mnie zaskoczyłaś jeżdżę na Słowację z 15 lat i wydawało mi się, że wszystko tam zobaczyła a tu pop art? Zawsze myślałam że zbiornik wodny obok Liptowskiego Mikulasza jest największy. Jak zamawiamy pokój w Hotelu Bobrownik to mówimy, że prosimy lokal z widokiem na morze. Wydaję mi się, że tam się kończy świat, widoki mówię Ci.... Z jednej strony niskie Tatry z drugiej wysokie a na środku moje morze, bajka. Jednak myślę, że odrobię te zaległości w przyszłym roku i zobaczę ten pop art. Dzięki i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście Liptowska Mara jest największym zbiornikiem wodnym na Słowacji, ale Starina jest największym ujęciem wody pitnej, która jest prowadzona rurociągiem do kilku miast, stąd sam zalew jest obiektem totalnie chronionym. Te wiadomości umieściłam w linku informacje. Poza tym wszystko się zgadza. Pozdrawiam Cię serdecznie :-)

      Usuń
  2. Uwielbiam Bieszczady, kilka razy tam byłam, po Słowackiej stronie też :):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że natrafiłam na ten post, bo planuję wybrać się na słowacką stronę. bardziej ciekawi mnie życie tamtejszej ludności, niż same zabytki, ale wiadomo, można dostac obie rzeczy za jednym razem... ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. Pozdrawiam serdecznie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...